czwartek, 23 września 2010

HARBOR MOON arrived to Poland!
















Nareszcie jest!
Dobrą nowinę oznajmił mi wnerwiony kurier:
- weź Pan to ode mnie bo mi się w palce wrzyna!

Trzymam mój pierwszy album w ręku i powiem szczerze że wyszło rewelacyjnie. Absolutnie genialny format który był dziełem przypadku i jest podobny zupełnie do niczego co kiedykolwiek czytałem. Świetny papier, kolory które momentami wyglądają jak drukowany RGB a nie CMYK.
Żeby w pełni zrozumieć trzeba zobaczyć na własne oczy, a tego uświadczą tylko nieliczni bo nie ma zbyt wielu egzemplarzy w kraju.

























































Brak komentarzy: